Jak pomóc osobie w depresji

Autor: nianiaogg

część I – Czego nie robić?

Depresja uważana jest za jedno z największych zagrożeń zdrowotnych współczesnego świata. Może zdarzyć się też tak, że na depresję zachoruje ktoś z naszych bliskich – z rodziny lub znajomych. To zupełnie naturalne, że takiej osobie chcemy pomóc. Aby jednak pomóc osobie w depresji trzeba to zrobić umiejętnie aby zamiast pomóc – dodatkowo nie zaszkodzić.

Czego zatem na pewno nie robić?

„Weź się w garść”, „Zrób coś ze sobą” – depresja to choroba. Zatem mówienie osobie chorej na depresję żeby wzięła się w garść, to tak jakby powiedzieć to samo osobie z zapaleniem płuc czy nowotworem. Bez leczenia i terapii, pacjent nie da rady „wziąć się w garść i auto uzdrowić”.

Przeczekanie – często zdarza się, że bliscy nie wiedząc jak się zachować unikają tematu bądź osoby chorej, mając nadzieję że choroba sama przejdzie i wszystko wróci do normy. . Opuszczenie chorego dodatkowo wzmaga jego stan smutku, lęku, złego samopoczucia.

„Musisz iść na spacer” – rady, nakazy i wywieranie presji nie spowodują żadnego pozytywnego efektu a jedynie zrodzą konflikt i niezrozumienie. Zamiast nakazów lepiej choremu zaproponować jakąś aktywność („Może spróbujesz”, „Czy miałbyś może ochotę pójść ze mną na spacer – to może Ci dobrze zrobić”)

Alkohol jako remedium – namawianie osób w depresji do używania alkoholu lub narkotyków w celu wprawienia się w lepszy nastrój jest najgorszą rzeczą którą możemy zrobić. Efekt może być bowiem dwojaki – albo nastrój chorego rzeczywiście ulegnie poprawie i wychowamy sobie tym samym osobę uzależnioną, albo tez środki te dodatkowo wzmogą lęki i obniżą nastrój.

„Jesteś zmęczony weź urlop”- urlop, zmiana pracy czy inne większe zmiany w życiu pacjenta nie pomogą wyleczyć go z choroby. Depresja to nie zmęczenie organizmu, które można załatwić dwutygodniową przerwą w pracy

Ważne decyzje życiowe - namawianie czy zachęcanie do podejmowania ważnych życiowych decyzji w czasie depresji jest bardzo ryzykowne – chory widzi przecież wszystko z pesymistycznej strony, może więc łatwo podjąć błędną decyzję, której po wyjściu z choroby będzie bardzo żałował.

Podziel się

Tagi: , ,

Data wpisu: niedziela, Marzec 29th, 2009, godz. 12:00. Kategoria Depresja.

Komentarze (20) do tekstu “Jak pomóc osobie w depresji”

  1. Kasia pisze:

    A co robić aby pomóc? Pomocy bo już nie daję rady z moim ojcem. Ma depresję od kilku lat i nawet leki nie pomagają…

  2. ula pisze:

    mój ojciec też ma depresje nie może spać chodzi na terapie bierze leki od pół roku ale nie pomagają, co moge zrobić albo co moja rodzina może zrobić aby pomóc mu w tej sytuacji. prosze o kontakt.

  3. aga pisze:

    Maja koleżanka wpadla w depresję po zmianie pracy. Została kierownikiem Gops, do starej pracy nie ma powrotu czy powinna odejść z pracy (taki ma zamiar). Chce iść na sprzedawce do sklepu. Na leczenie nie chce się zgodzić jak jej pomóc.

  4. Karolina pisze:

    Twój ojciec powinien powiedzieć lekarzowi psychiatrze, że nie może spać. Wtedy dostanie lek, który trzeba brać wieczorem 1 tabletkę np. taki rispolept i wtedy świetnie się w nocy śpi, mimo, że wcześniej nie mogłam też spać. Trzeba pod wieczór zrobić sobie kąpiel, napić się mleka z miodem, albo kakao. Nie jeść nic na 2h przed snem. To zdaje rezultaty. Albo chodzić na gimnastykę do klubu fitness. Po gimnastyce jest się bardzo zmęczonym na tyle, że sen sam przychodzi. Poza tym po gimnastyce poprawia się znacznie nastrój, bo w czasie gimnastyki człowiek nie myśli o chorobie, tylko skupia się na ćwiczeniach. Niezależnie od tego, czy się jest kobietą, czy mężczyzną można chodzić na taką gimnastykę.

  5. Viola pisze:

    Moj brat ma depresje,ma 33 lata. Jak moge mu pomoc? On uwaza ze nie jest chory na depresje. Caly czas wymysla sobie kolejne choroby, czesto sa to choroby smiertelne, i po tym jak wyniki wychodza negatywne ma juz kolejna w zanadrzu. Jest przygnebiony, spadla mu waga, nie widzi sensu zycia, stroni od ludzi. Mysle, ze w glebi duszy wie ze jest to depresja, ale gdy tylko zaczynamy temat psychoterapii i leczenia krzyczy i wychodzi konczac rozmowe na ten temat, twierdzac, ze nie ma depresji. Wiem tez, ze wstydzi sie tego, boi sie opinii ludzi. Jak pomoc?

  6. Maro pisze:

    Sluchaj, jest coś takiego jak Floating – jest to alternatywa dla farmakologicznego leczenia. Jest to przyjemny skuteczny, sposób, bo unosi się na wodzie w specjalnej kabinie, nic nie trzeba robić tylko się relaksować. Tutaj można znaleźć informacje: http://www.nogravity.eu lub w internecie pod hasłem Float REST lub Floating REST, Floating tank.
    pozdrowienia mam nadzieję, że się ułoży
    Marek

  7. annru pisze:

    reklama, w dobrych ramach :) ))

  8. da pisze:

    Dobra reklama nie jest zła :)

  9. Dawid pisze:

    A ja mam problem z dziewczyna, jak bylem ciezko chory jakos dawala rade, gdyz jestem po wypadku. Ale odkad stanolem, na nogi juz ni edaje rade widze ze jej stan sie pogarsza z tygodnioa na tydzien zgadzalem sie na rozstania i wogole. popadlem w pijanstwo z powodu wypadku jeszcze jej nie znalem, teraz znowu ni eradze sobie i ja.a ona juz kompletnie zrezygnowana a a obwiniam siebie do psychiatry ni echce isc zeby jej leki ni ezamulaly do psycholooga tez nie ciagle klamie oszukuje. kocham ja nadzycie ale juz ni edaje rady sam chyba juz popadam w depresjie oboje jestesmy sami sobie, nie mamy jako takich bliskich a ja jestem bliski zalamania psychicznego bo nic do niej ni edociera

  10. agata pisze:

    moja mama ma depresje po mieważ odaszła od mojego ojca bo sie zakochała a muj ojciec zmusił żeby wruciła bo inaczej ją zabie mama chce popełnic samobujstwo ja już nie wiem co mam ronic pomużcie mi PROSZE

  11. zuza pisze:

    moja mama ma depresjie o kilku lat ale nie chce sie do tego przyznac a o terapi niema mowy! bo co ludzie powiedza. zaczelo sie o tego , ze dlugo nie mogla znalesc pracy prawie 10 lat kiedy w koncu cos znalazla to po tygodniu rezygnowala bo nie dawala rady wymitowala to kregosłup ja bolal. po paru takich akcjach wyladowala w szpitalu i tam lekarz powiedzial jej ,ze to depresja przepisal leki i na tym koniec . matka lekow nie brala bo twierdzila ze ja zamulaja. jakos sie pozbierala. teraz podjela prace i zaczyna sie to samo :( (((((((( najgorsze jest to ze nie tylko ona cierpi tylko cala nasza rodzina i to wykancza

  12. ola pisze:

    mój tata ma depresje stwierdzoną u psychiatry. przez jakis czas brał leki i wszystko było dobrze , teraz pracuje na wysokości i nie moze ich brac, widze różnice w jego zachowaniu, jest bardzo nerwowy, nawet zdarzają sie wyzwiska w stosunku do mamy. i najgorsze jest to ze ona nie potrafi zrozumiec, ze tata ma deppresje i to nie zalezy od niego. nie wiem co mam robic….

  13. tomek pisze:

    to jest przykre ta depresja. ja mam podobnie fobie społeczną. czyli boje się ludzi.nie mam dziewczyny i czuję, jak coraz bardziej tracę moje towarzystwo.zachowuje się co prawda dziwnie i sprawia to że, ludzie śmieją się ze mnie i obgadują :( ogarnia mnie lęk w sklepie, na ulicy jak na mnie patrzą.jedynie w pracy czuje się dobrze bo mam zajęcie, ale nie cierpię gdy, zadaje mi ktoś niewygodne dla mnie pytania o mojej prywatności…

  14. Anna pisze:

    Matka?! -Chyba mama czyz nie?! Jestes podla i nie masz pojecia co to depresja. Jak cie dopadnie to zrozumiesz ty wstretna dziewczyno bez uczuc.
    Twojej mamie przydala by sie inna rodzina…- to dobry lek na depresje…

  15. wykończona pisze:

    Mój były mąż choruje już 10 lat miała próby samobójcze leżał w szpitalach teraz znowu chce się zabić i nie chce iść do psychiatry powiedział że nie wierzy w leki i w lekarzy wykończył mnie psychicznie mam dość jestem koszmarnie zmęczona a najgorsze że mam to gdzieś co on zrobi zabił we mnie wszystkie uczucia .nie umiem już mu współczuć nic nie robi tylko oskarża mnie o wszystko
    już mi nie zależy wykorzystałam wszyskie metody aby go ratować zapłaciłam za leczenie w prywatnej klinice w tuszynie nic to nie dało leki nie zadziałay brał je 9 lat przerobił wszystko
    koniec

  16. Marta pisze:

    ja tez się lecze na depresje. Najblizsza mi osoba (mój partner) wogóle mnie nie rozumie. Czuje, że sie oddalamy. nic mi sie nie chce, zero ochoty na czułosci sex itp. . nie mam juz sił

  17. ewa pisze:

    Witam, ostatnio bardzo się źle czuję. Wszyscy mnie drażnią, nic mi się nie chce, mam tego wszystkiego dość, czy można pogadać z jakimś?może z lekarzem choć trochę by pomógł

  18. Ja pisze:

    Nie wiem czy mam depresję ale nie posiadam ani odrobiny chęci do życia… Nie mam ochoty do niczego… Cały czas tylko wszystko mnie przygnębia… Mam już serdecznie tego dość…

  19. barbara pisze:

    kochani moja mama też sama podejrzewa u siebie depresje szukam informacji o tym jak jej pomóc bo to że mi powiedziała o tym jest wołaniem ostatecznym o pomoc moja mama jest samotną kobieta od 15 lat ma ciężki charakter szuka dalej księcia z bajki i nie potrafi sie pogodzic z tym ze nie ma idałów ciągle jej coś przeszkadza wiem w czym się pogrążyła ale nie wiem jak jej pomóc by z tego wyjść wszystkie moje rozmowy poległy ja sama teżwychowuje samotnie dwójke dzieci mam w cholere problemów ciężko mi jest wesprzeć ja tak jak powinno się to zrobić ale wierze w to że jak się wytrwale do czegoś dorzy to pomimo wszystkich przeciwności da sie uzyskać wymierzony cell wiec bede walczyć o nią i wam też życzę jak najwiecej siły i wytrwałości trzymajcie się i pamitajcie nie jesteście sami zawsze jest ktoś kto was kocha całym sercem

  20. tomek pisze:

    moja dziewczyna ma depresje niewiem jak jej pomoc prosze doradzcie cos bo chyba oddalamy sie ona mówi ze niechce już zyc ze niechce nigdzie jechac tam gdzie jest wiecej ludzi ze boi sie ich a ja jej niepotrafie zrozumiec jak mozna sie bac ludzi czesto płacze wiekszosc czasu spedza na komputerze co ja moge zrobic zeby bylo tak jak dawniej spedzala wiecej czasu zemna a nie sama ze soba jak jej pomóc bo niemam sił nieraz to nawet nieda jej sie uspokoic krzyczy bez powodu jakies rady moze

Skomentuj